Kiedy zapominamy jak byliśmy dziećmi…


Kiedyś było inaczej. Kiedyś… gdy biegało się po podwórku, jeździło na obozy harcerskie i
słuchało muzyki z magnetofonów. Pamiętasz te czasy? Może widzisz właśnie meblościankę
w domu babci, może czujesz zapach mocnej czarnej herbaty albo smak sałatki jarzynowej?
A może wracają do ciebie obrazy pierwszych miłości, łez po rozstaniu, koncertów, po których
bolało gardło i serce jednocześnie. I to nieustanie towarzyszące poczucie bycia
niezrozumianą przez świat…
A teraz pomyśl, że twoja nastolatka przeżywa dokładnie to samo. Oczywiście magnetofon
już dawno zastąpiły smartfony, podwórko — galerie handlowe a obozy harcerskie —
zagraniczne wyjazdy, ale emocje pozostały te same: pragnienie akceptacji, ból pierwszych
rozstań, potrzeba, by odkryć, kim się jest i zostawić w świecie swój ślad.
Dorosłość wkrada się do naszego życia niepostrzeżenie, gdy płaciły pierwsze rachunki,
bierzemy kredyt, wynajmujemy mieszkanie. Nie wiadomo kiedy przechodzimy na tę ,,drugą
stronę’’. Ale zatrzymaj się na chwilę. Sięgnij w przeszłość. Czy pamiętasz, jak to było być po
przeciwnej stronie? Gdy świat dzielił się na ,,nas’’ — młodych, pełnych pasji i spragnionych
życia oraz ,,nich’’ — tych odległych, niezrozumiałych dorosłych? Co wtedy o nich myślałaś?
Co Cię w nich wkurzało? Pamiętasz? Świetnie, a teraz powiedz to dorosłemu, który w końcu
Cię posłucha — samej sobie.
Teraz role się odwróciły. To ty jesteś dziś dorosłym stojącym naprzeciwko nastolatki, dla
której twój świat jest równie tajemniczy, co dla Ciebie jej. To może wydawać się trudne, ale
pamiętaj, że masz w swoim zanadrzu bezcenny atut. W twoim wnętrzu wciąż mieszka
dziewczyna, która czuła, pragnęła i buntowała się. I to właśnie ona może dziś być
najlepszym przewodnikiem dla twojej córki.
Więc kiedy następnym razem wkurzysz się na rozrzucone w przedpokoju buty, zatrzymaj się
na chwilę. Posłuchaj, czy aby nie mówisz głosem, który niegdyś słyszałaś od swojej mamy.
A później spróbuj odnaleźć własny — ten, który chciałaby usłyszeć twoja wewnętrzna
nastolatka. Zaproś ją do swojego życia. Możesz się od niej wiele nauczyć.

Zadanie na dziś:
Zastanów się, jakie słowa słyszałaś od swojej mamy w dzieciństwie, czego nie znosiłaś
wówczas robić, co cię denerwowało, a następnie pomyśl, co chciałaby usłyszeć twoja
wewnętrzna nastolatka. Może jest coś, co myślisz, że warto, aby dziś usłyszała od ciebie
twoja córka?
A jeżeli masz więcej czasu:
Napisz list do nastolatki, jaką byłaś kiedyś. Co byś jej dzisiaj powiedziała? Możesz
przeczytać ten list swojej córce.

*Pamiętaj, że jeżeli jesteś ojcem nastolatki, jesteś tu równie mile widziany. Jako kobiety
bliższa jest nam żeńska perspektywa, ale chętnie poznamy twój punkt widzenia, dlatego
zapraszamy cię do dzielenia się twoimi doświadczeniami.